Smoki w Wietnamie

26 listopad 2008

Zeszłej nocy po udzieleniu nauk i inicjacji w Ho Chi Minh miałem tak silny ból krzyża i klatki piersiowej, że musiałem skorzystać z usług masażysty, aby ulżyć nieco swoim fizycznym dolegliwościom. Mój lekarz ostrzegał mnie, że powinienem na siebie uważać, jeśli doświadczę bólu w klatce piersiowej. Robiłem więc co mogłem, aby go zmniejszyć stosując medycynę tybetańską, rozciąganie i dobry masaż, który uśpił mnie w ciągu 2 - 3 minut. Spałem aż do rana i czuję się wspaniale.

Chciałbym podzielić się z Wami historią o starym mistrzu Zen i jego młodym uczniu, który był mnichem. Bardzo, bardzo dawno temu był pewien stary mistrz Zen, który miał zamiar przekroczyć rzekę wraz ze swoim młodym uczniem, mnichem. Zanim rozpoczęli tę przeprawę, spotkali młodą kobietę, która była zbyt filigranowa i krucha, by móc przejść na druga stronę rzeki. Zatem życzliwy, stary mistrz wziął ja na barana i przekroczył rzekę, podczas gdy młody mnich bardzo się zmartwił, ponieważ czuł, że jego mistrz złamał reguły vinaji. Młody mnich milczał przez parę dni, jednak odczuwał narastający zawód i złość na mistrza. Po jakimś czasie nie mógł już dłużej wytrzymać i powiedział mistrzowi o swojej złości z powodu tego, że przeniósł kobiete przez rzeke. Mistrz długo zanosił się śmiechem, tłumacząc młodemu mnichowi: “Zostawiłem tę kobietę zaraz po przeprawie przez rzekę, ale ty ją niesiesz do tej pory.” Próbuję powiedzieć. ,że musimy wiedzieć kiedy porzucić nasze brzemię i wiedzieć  jak być wolnym, szczególnie gdy dotyczy to praktyk duchowych zgodnych z naukami Buddy. Budda nauczał nas Dharmy, abyśmy stali się wolni, wolni od wszelkich koncepcji i obciążeń.
Miałem zamiar podzielić się tym z Wami podczas mojej podróży do Wietnamu, ale harmonogram był bardzo napięty. Aż do tej pory nie mogłem nawet skontaktować się z moimi rodzicami,. Organizatorzy i lokalne władze dokonali niezwykłego wysiłku, pozwalając nam, mistrzom Smoków latać po wietnamskim niebie. Ponad 70 tysięcy ludzi przybyło wczoraj na nauki i inicjację do miasta Ho Chi Minh.
Z powodu czystego oddania ludzi, ich silnych życzeń otrzymania nauk i błogosławieństwa, jak też z powodu ich szacunku i doceniania nauk Buddy, przekazanych przez Linię Smoka, na niebie pojawił się dziś wyraźnie widoczny smok. Nie żartuję. Niektórzy twierdzili, że to tylko gra wyobraźni, ale wszystkie towarzyszące mi osoby, które robiły zdjęcia, mogą potwierdzić, że nie jest to żart. Mogę was osobiście zapewnić, że to smok, niebiański smok, który przybył, aby pobłogosławić Wietnamczyków i przekazać nam, mistrzom Smoka natchnienie i wsparcie.
Miejscowe bóstwa również przekazały wiele pomyślnych znaków. Podczas inicjacji padała mżawka, ale ustała z chwilą, gdy skończyliśmy. Podobnie podczas lunchu i wykonywania zwykłych zajęć. To jest to, co nazywamy „deszczem kwiatów” lub „deszczem błogosławieństw” . Khamtrul Rinpoche zapytał mnie, czy ci, którzy mnie kochają  mają oddanie dla  Linii Drukpy. Nie sądze. Mogę wskazać kilku starych przyjaciół z Ladakhu, oraz kilku moich przyjaciół z Lahaul, którzy wyświadczają mi wiele osobistych przysług, ale równocześnie w wielu przypadkach szkodzą poważnie linii, a nawet mogą mieć na nią długotrwały negatywny wpływ. Niektórzy z nich tłumaczą się, że z powodu interesów muszą robić pewne rzeczy, które aktualnie lub w  efekcie niszczą stabilność Linii Drukpa, w tych obszarach, w których przynosi ona pożytek tak wielu istotom. Nie chcę im nic mówić ponieważ, jak powiedziałem Khamtrulowi Rinpocze ludzie, którzy mnie kochają powinni być świadomi, że niszcząc linię, niszczą mnie. Toteż patrząc na Wietnamczyków, ich wsparcie dla linii jest zdecydowanie wsparciem dla mnie. Dla ludzi takich jak ja, ,musi istnieć poważny powód, żeby żyć długo w tym świecie i nie przejść do innego. Wspieranie linii jest najlepszą drogą do zapewnienia mojej długowieczności. Ludzie, którzy wspierają linię bez względu na koszt, to ci z was, którzy proszą o moją długowieczność i powinni dziękować takim, jak wietnamscy organizatorzy.
Jestem bardzo zaskoczony I zdziwiony, że w niektórych miejscach, do których lada dzień mam przybyć, nic nie zrobiono, nawet komitet organizacyjny nie przejął się moimi wytycznymi, a wręcz próbował unikać moich instrukcji. To ludzie, którzy zabiją każdego mistrza, który chciałby przynosić pożytek lokalnej ludności. Jak mówi siedmiolinijkowa modlitwa – prośby i szczere życzenie długiego życia dla mistrza -by on lub ona mógł przynosić pożytek wielu istotom, jest wielkim nagromadzeniem zasługi. Przeciwieństwo jest równie prawdziwe. Z powodu błogosławieństw moich mistrzów i mojej karmy, mam szczęście, że obojętnie skąd przychodzi negatywna energia, istnieje zawsze przewaga dominującej energii pozytywnej. Z głębi mojego serca, pragnę podziękować wspaniałym uczniom i przyjaciołom takim, jak Paul, Jigme Phende, Migyur, Julie, Jigme Kelsang i uczniom Lhachok Rinpoche , a teraz nawet Tenzing Koh orazwielu innym, którzy ciężko pracują, aby nadchodząca wizyta w Malezji przebiegła lepiej niż poprzednia. Zobaczymy, co się po tym wydarzy. Jestem przynajmniej przekonany, że ich wysiłki nie będą daremne i smoki przylecą z Wietnamu do Malezji, a ile będzie tych smoków, nie wiem, bo zależeć to będzie od motywacji miejscowych ludzi. Jestem zdziwiony, że Paul nie przyjął schronienia, a jest tak oddany. Myślę, że został zesłany przez Tarę, aby nam pomóc.
Obecnie nie mam teraz żadnych zdjęć do pokazania, cała moja świta jest niezwykle zaskoczona tak wspaniałym przyjęciem jakie dla nas wydano. Na szczęście są już filmy video. Jest również coś, czego nie rozumiem- dlaczego Wietnamczycy mogą zrobić to, czego nie mogą organizatorzy w innych stronach  świata. Na przykład, program w Hong Kongu został ukończony, ale strona internetowa nadal przestawia mój stary program, bez zdjęć i filmów video. To samo dzieje się z innymi naszymi stronami internetowymi. Tajwańska strona Drukpy wydaje się ładnie uaktualniana i mam nadzieje, że za chwile nie przestaną.. Takie drobne rzeczy wskazują na zaangażowanie i oddanie. Myślę, że wszyscy nasi przedstawiciele azjatyckich i zachodnich ośrodków powinni być tutaj w Wietnamie, aby uczyć się od tutejszych organizatorów. Ośrodki powinny  wspierać linię, a aktywności powinny być uaktualnione na stronach internetowych przez cały czas, tak, aby ludzie wiedzieli co się dzieje. Żartowałem mówiąc, że czuję się najciężej pracującą osobą, która uaktualnia wiadomości. Nawet nie wiem, czy ludzie je czytają. Wiem, że niektórzy tutaj czytają i próbują zaczerpnąć natchnienie, o ile natchnie ich mój kiepski angielski.
W każdym razie, zachęcam wszystkich was do obejrzenia filmów, które Drukpa Wietnam umieściła na Youtube. Wszystkie są całkiem nowe. W imieniu Linii Drupka, mistrzów Smoka i uczniów chce podziękować Drukpie Wietnam za wykonanie wspaniałej pracy i zainspirowania nas wszystkich.
Wiele trzeba więc udoskonalić. To wszystko na teraz. Przyjemnego oglądania video

http://pl.youtube.com/watch?v=sxp75unDXgw

http://pl.youtube.com/watch?v=NhKFY0svmdw&NR=1

http://pl.youtube.com/watch?v=2jZBs2IVAQ0&feature=related#